Goście

Dodano: 28.7.2016

Andrzej Bargiel. Na tropie Śnieżnej Pantery

Andrzej Bargiel wyruszył na kolejną wyprawę. Tym razem jej celem nie jest ośmiotysięcznik. Mimo to zadanie, które postawił przed sobą nasz najlepszy narciarz ekstremalny, jest jeszcze ambitniejsze od poprzednich. Celem wyprawy jest pięć najwyższych szczytów byłego ZSRR, których zdobycie wyróżniane jest prestiżowym alpinistycznym tytułem Śnieżnej Pantery. Wyróżnienie zdobywały wcześniej setki alpinistów, w tym pięciu Polaków, ale Andrzej chce osiągnąć cel w swoim stylu - w rekordowo szybkim czasie i przy pomocy nart.
Do tytułu Śnieżnej Pantery zaliczanych jest pięć siedmiotysięczników. Pik Lenina (7134 m n.p.m.), Pik Korżeniewskiej (7105 m n.p.m.), Pik Komunizmu (7495 m n.p.m.), najbardziej niebezpieczny w stawce Pik Pobiedy (7439 m n.p.m.) oraz Chan Tengri (7010 m n.p.m.). Dotychczasowy rekord prędkości w osiągnięciu Śnieżnej Pantery należał do Rosjan: Denisa Urubki i Andrieja Mołotowa, którzy w 1999 r. weszli na wszystkie pięć szczytu w ciągu 42 dni. Andrzej Bargiel chciałby tego dokonać w ciągu miesiąca.

O szansach na ten wynik najlepiej mówią poprzednie sukcesy Andrzeja. Wygrywając w 2010 r. zawody Elbrus Race ustanowił niepobity do dziś rekord świata w biegu na najwyższy szczyt Kaukazu. Wcześniej był trzykrotnym Mistrzem Polski w skialpinizmie i trzecim zawodnikiem Pucharu Świata w tej dyscyplinie. Jako pierwszy Polak zjechał na nartach bez ich odpinania z ośmiotysięcznika – Shisha Pangma Central. W 2014 r. pobił kolejne rekordy szybkości na Manaslu, zarówno na drodze w górę, jak i w dół (zjeżdżając na nartach większą część trasy od wierzchołka począwszy). W ubiegłym roku jako pierwszy człowiek na świecie zjechał na nartach z Broad Peaku aż do podstawy ośmiotysięcznika.


Dołącz do nas